Spotkania w Piotrkowie Trybunalskim i Sieradzu.

PiotrkówW niedzielę wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski wraz z innymi parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości towarzyszyli Jarosławowi Kaczyńskiemu podczas spotkań z mieszkańcami Sieradza i Piotrkowa Trybunalskiego.

 

W trakcie jednego z nich Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeśli dojdzie do władzy, to wycofa reformę emerytalną. Według Prezesa PiS rząd w poszukiwaniu pieniędzy powinien sięgnąć do sfer, które dzisiaj są całkowicie nieopodatkowane.

 

"Chcemy wyraźnie powiedzieć, że z takich spraw jak leki, jak emerytury my po prostu chcemy się wycofać. Te decyzje chcemy zmienić, bo można sięgać także do głębokich kieszeni" - mówił prezes PiS.

 

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego można uzyskać wiele miliardów złotych ze sfer, które dzisiaj są nieopodatkowane. Wśród przykładów takich sfer przytoczył m.in. możliwość opodatkowania banków "w bardzo umiarkowany sposób", podatki "od luksusu, od wielkich pałaców, willi". "Więc ci, którzy mają tak dużo, w tej trudnej sytuacji spokojnie mogą się złożyć na to, co jest w tej chwili bezwzględnie potrzebne" - przekonywał.

 

Odnosząc się do dzisiejszej sytuacji w kraju prezes PiS zaznaczył, że "zadłużyliśmy się niepotrzebne na kilkaset miliardów złotych i teraz trzeba zabierać pieniądze różnym grupom po to, żeby się z tego ratować". Wymienił: podwyżki leków, likwidację szkół czy sądów w mniejszych miejscowościach.

 

Lider PiS komentując ograniczanie nauki historii w szkołach, oraz "obecnie trwającej walce z Kościołem", powiedział, że "Mamy do czynienia z potężnym i narastającym uderzeniem w naszą tradycję narodową, w naszą spójność, w to, że jesteśmy po prostu Polakami."

 

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego "trzeba mieć potężne poparcie, trzeba odnieść wielkie zwycięstwo". "Trzeba mieć potężne poparcie społeczne, które umożliwi przeprowadzenie takich zmian, które będą wzbudzały furię obecnych elit. Ale to jest wybór Polaków. Chcemy być ludnością czy narodem, chcemy być niepodległym państwem czy kolonią?" - pytał zgromadzonych na spotkaniu.

 

Ponadto Prezes PiS powiedział, że "Rosjanie grają tak jak grają, niezależnie do tego, jaka była przyczyna tej katastrofy. Grają, bo wiedzą, że to jest w istocie gra o polską pozycję. I polski rząd niestety gra razem z nimi. Można powiedzieć, że tak jak Piłsudski w czasie I wojny światowej licytował polską pozycję ciągle w górę, tak oni licytują polską pozycję ciągle w dół".

 

Zapowiedział również, że PiS i inne środowiska będą organizować dalsze sprzeciwy przeciwko ograniczaniu lekcji historii w szkołach. "Będziemy się starali wykorzystać różnego rodzaju możliwości konstytucyjne, nawet może Trybunał, nasi prawnicy szukają odpowiednich podstaw" - zapewnił Jarosław Kaczyński.